14 maja 2017

Gdzie byłam przez 4 dni?

Ostatnio meldowałam się w środę. Wow szmat czasu. Nie było mnie z powodu pracy i zajęć. Co dzień praca od rana do wieczora. Dopiero dziś mam wolne. Taki okres pewnie nie powtórzy się szybko, ale trochę popsuł mi szyki. Np w piątek rano małe śniadanie zjadłam o 6.30 potem do pracy. Biegiem do fryzjera. Tam okazało się, że zostałam dużo dłużej. Dał mi on małe prince polo (!!). Nic do 18 nie zjadłam. Następnie znów szybko w biegu zjadłam 1 mini bułki słodkie bo musiałam iść do pracy. A wieczorem około 8.30 kanapkę ze śledziem a znów na godzinę do pracy. Koszmar. Dziś w nocy po prostu spałam jak zabita. Nie mogę uwierzyć, że muszę się dziś ogarnąć i iść jutro jeszcze do szkoły... Dobrze, że został tylko miesiąc. Daje mi to jakąś nadzieję.
Zaś dziś nie będzie kolorowo, ale mam sporo nauki i znów pracy do zrobienia tym razem blogersko naukowej więc mój bilans nie będzie cudowny. Tzn lepsze jest jak dla mnie wybrać kiełbasę z grila niż czekoladę. Z resztą w domu u nas griluje się od krótkiego czasu. Więc jeśli możecie do doszkolcie mnie w komentarzu na temat produktów z grila. Wydaje mi się, że same w sobie nie są złe bo nie leje się um tłuszczu ale za to potem dodaje się np. sos.
Jak wcześniej pisałam w tym tygodniu nie zaczynam mojego planu biegowe. Nie miałam kiedy biegać. Dlatego od jutra z nim startuje. Nawet narysowałam sobie wielką tabelę aby wykreślać sobie dni.

Dlaczego zerwałam z ANĄ?

Wspominałam o tym kilka razy. Waszych pytań o to też troszkę już się pojawiło. Myślę, że będzie to pierwszy post na ten temat. Najpierw opiszę swoją historię i co mnie przekonało. Następnie możecie zadawać pytania dotyczące tego oraz szczególnie związane z odejściem od any np. w waszym przypadku.

Dlaczego zerwałam z ANĄ?